233372
Książka
W koszyku
(Małe Zeszyty)
Główna bohaterka, 13-letnia dziewczynka nie znosi książek o magii. Wkrótce jednak odkrywa, że magia istnieje, ale gdzie indziej: w przyjaźni, w pierwszej miłości, a przede wszystkim w odkrytej przez nią pasji jaką jest poezja. Anna Piwkowska konfrontuje swoją nieletnią bohaterkę z pierwszymi poważnymi wyzwaniami: chorobą mamy, mieszkaniem z nietypową babcią oraz odkrywaniem, czym jest odwaga i przyjaźń. Franciszka chce pisać wiersze i szuka informacji o poetkach żyjących na przestrzeni dziejów. Dzięki temu książka jest dobrym wstępem do poezji, rozpoznaniem gruntu poprzez opowieści o Safonie, Sylvii Plath, Halinie Poświatowskiej czy Wisławie Szymborskiej. Choroba, smutek, problemy z alkoholem, samotność i nastoletnie zagubienie są w książce Anny Piwkowskiej prezentowane bez pastelowych kolorów, warstwy lukru. Cieszę się, że ktoś potraktował młodego czytelnika jak człowieka, który przede wszystkim potrzebuje zrozumieć o co właściwie chodzi w tym tak pięknie rozpoczynającym się życiu i sprawdzić, kim jest. Głębokie, a jednak nie wpadające w patos czy przesadne filozofowanie – takie właśnie są refleksje we „Franciszce”. Potrzebujemy takich książek. „- Wiesz, Franciszko, właśnie podano w wiadomościach, że zmarła Wisława Szymborska. – Moja ulubiona żyjąca poetka – westchnęła Franciszka i zaraz sobie pomyślała, że niestety już nieżyjąca. Jak Anna, Halina, Hildegarda, Safona. Sylvia i Emily. A przecież od niej wszystko się zaczęło. Franciszka przypomniała sobie ten jakże odległy dzień, kiedy przyszła do domu przekonana, że tylko poeci piszą wiersze. I to, jak zadzwoniła do Gosi do Krakowa, żeby się jej poradzić. I jak Gosia powiedziała jej o Wisławie. Jakże wtedy była samotna i jaka dziecinna! Potem przypomniała sobie wieczór na Zamku, kiedy słuchała wierszy Wisławy Szymborskiej, i to jak Fiona trzymała głowę na ramieniu Marcina. I swoją pewność, gdy usłyszała wiersz „Radość pisania”, że na pewno zostanie poetką. Tak, wszystko się zaczęło od Wisławy. I jakie to dziwne, że wielka poetka zmarła właśnie w dniu jej czternastych urodzin. Franciszka poczuła się naprawdę opuszczona, ale i dziwnie wzruszona. W tym momencie Maciek wziął ją za rękę i zdecydowanie pociągnął na pogrążone w mroku schody…”. /fragment/
Status dostępności:
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. III/P (1 egz.)
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. III/P (1 egz.)
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej